W grudniu ubiegłego roku Zarząd Dróg Miejskich ogłosił trzy warianty koncepcji organizacji ruchu na osiedlu Św. Łazarz (Koncepcja ZDM). Konsultacje te trwają do 31 stycznia br. włącznie.

To długo oczekiwana inicjatywa, bowiem na terenie osiedla pod względem ruchu samochodowego od dłuższego czasu jest dość niebezpiecznie. Jest tak nie tylko z winy nie zawsze przestrzegających przepisów kierowców, ale także za sprawą niespełniającej przepisów prawnych organizacji ruchu na ul. Głogowskiej. Załóżmy nawet, że bezprawność organizacji ruchu jest – przynajmniej z punktu widzenia kierowców – sprawą obojętną. Ważniejsze jest jednak to, że przez te zbyt ciasne pasy ruchu, niewymiarowe wysepki oraz brak wyraźnego oddzielenia torowiska od ruchu samochodowego ulica Głogowska jest po prostu niepraktyczna.

Niby istnieją tam w każdą stronę dwa pasy ruchu. Jednakże przepustowość, która mogłaby płynąć z tych dwóch pasów ruchu – jest niewykorzystana! Jednocześnie poza godzinami szczytu ta ulica przez swoją szerokość staje się dla niektórych niebezpiecznym „torem wyścigowym” (według statystyk ulica ta jest też obecnie jedną z najbardziej wypadkogennych w Poznaniu), na co dzień jest też źródłem dokuczającego mieszkańcom Łazarza hałasu .

Konsultacjom społecznym poddano trzy warianty organizacji ruchu, z których pierwszy pomija zupełnie jakiekolwiek zmiany na ul. Głogowskiej. Wariant I proponuje jedynie kilka mało inwazyjnych i mało znaczących zmian w dzielnicy. A to przecież ul. Głogowska jest największym problemem Łazarza.

Chcielibyśmy w niniejszym artykule przedstawić logiczne argumenty (nasze własne pomiary oraz dokumenty uzyskane w drodze zapytań o dostęp do informacji publicznej) za wariantami II lub III (zakładającymi uspokojenie ruchu na ul. Głogowskiej). Chcemy też jednocześnie zachęcić Czytelników do udziału w konsultacjach społecznych w sprawie przyszłości Głogowskiej (tylko do 31 stycznia!) 

Chcielibyśmy zrobić to w sposób merytoryczny, a nie emocjonalny, jak to niestety często czynią radni miejscy zapytani o problemy łazarskiej części ul. Głogowskiej. Wyraźnie zauważalna jest ostrożność Miasta w działaniach mających na celu jej uspokojenie – jakby ze “strachu” przed rzekomo zbyt “radykalnymi” działaniami. Tymczasem z naszych (obiektywnych, a nie radykalnych…) pomiarów i analiz wynika, że Głogowska na Łazarzu jest problemem, którego nie powinno się już dłużej ignorować. Interesują nas fakty, a te świadczą na niekorzyść obecnej organizacji ruchu na ul. Głogowskiej.

Wbrew zapisom podanym przez ZDM oraz Radę Osiedla Św. Łazarz, stoimy na stanowisku, że do zmian na Głogowskiej nie jest potrzebna budowa ul. Dolnej Głogowskiej, ponieważ Głogowska już dziś ze swoimi nieprzepisowymi parametrami utrudnia ruch na Łazarzu (o czym szerzej w artykule). Po umiejętnym wprowadzeniu jej zwężenia mogłoby się wręcz okazać, że ruch na uproszczonych skrzyżowaniach bez sygnalizacji świetlnej, z możliwością rozdzielenia przejść dla pieszych pełnowymiarowymi wysepkami… będzie płynniejszy!. Nie wspominając już, że tylko w taki sposób można doprowadzić organizację ruchu na ul. Głogowskiej do stanu zgodnego z prawem.

Ponadto uważamy, że istotnym elementem działań konsultacyjnych Miasta przy nowej organizacji ruchu na os. Św. Łazarz powinno być przeprowadzenie kilkutygodniowego testu polegającego na zwężaniu ulicy na kilku odcinkach (w obie strony); taki kilkugodzinny eksperyment stowarzyszenia Urbanator przeprowadzony w ubiegłym roku dał pozytywne rezultaty, choć krótkotrwałość doświadczenia nie mogła dać podstaw do ostatecznego wnioskowania. Dlaczego właśnie tak? Bardzo pozytywnym przykładem jest niedawny test nowej organizacji ruchu – ronda na skrzyżowaniu ulic Kościuszki, Ratajczaka i Niezłomnych (więcej informacji: artykuł na stronie poznan.pl). Właśnie tak powinny być prowadzone konsultacje społeczne! Najpierw łatwe, testowe, ale rzetelne wprowadzenie tymczasowej organizacji ruchu, a dopiero później zbieranie opinii. Inaczej nie może być w przypadku zmiany nieintuicyjnej, jaką jest zwężenie ul. Głogowskiej – teoretyczne rysunki i projekty tylko „wystraszą” mieszkańców, atmosferę dodatkowo podgrzeją populistyczni politycy. Nawet Rada Osiedla Św. Łazarz opublikowała uchwałę odrzucająca warianty II i III… Gdyż intuicyjnie powodują one utrudnienia. Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Od razu byłoby je widać, gdy wprowadzić testową organizację ruchu. Póki co, pochylmy się nad nimi w artykule.

Na ile Głogowska jest naprawdę czteropasmowa?

Tytułem wstępu – dwa ujęcia z ul. Głogowskiej.

para

Fot. 1 i 2: Problemy tramwajów i autokarów – codzienność ulicy Głogowskiej (foto: Sławomir Czyżewski)

Liczne na ul. Głogowskiej autokary podmiejskie i dalekobieżne nie mieszczą się w swoich pasach ruchu. Dodatkowo torowisko tramwajowe wydzielone jest tylko z pozoru, gdyż niemieszczące się w swoich pasach ruchu samochody na torowisko wjeżdżają. I jest to dozwolone, gdyż pas drogowy jest tak wąski, że wymalowanie ciągłej linii oddzielającej torowisko od jezdni byłoby niezgodne z prawem (pozostały pas ruchu miejscami nie miałby nawet 2,5 metra). Torowisko różni się jednak od pasów dla ruchu samochodowego rodzajem nawierzchni, co daje kierowcy złudzenie jego wydzielenia. Wielu kierowców jest więc zaskoczonych, gdy nagle burta tramwaju pojawia się kilkanaście centymetrów od lewego lusterka auta, co może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.

Widząc niemieszczące się w pasach ruchu autokary, niespełniające norm szerokości przystanki i wysepki (o czym dalej), do tego niebezpieczny splot toru ruchu tramwajów i samochodów, zaczęliśmy ostatecznie zadawać sobie w stowarzyszeniu pytanie:

czy Głogowską można w ogóle nazwać ulicą czteropasmową?

Czy cała burza wokół jej zwężenia ma sens, jeśli już dziś nie da się wykorzystać jej czteropasmowości w pełni?

Zdecydowaliśmy się więc wykonać pomiary w terenie, z użyciem miernika laserowego.

Okazało się,  że ulica ta jest nie tylko niepraktyczna (niebezpieczna), ale także nielegalna – nie spełnia wymaganych prawem minimalnych szerokości. I to nawet, jeśli dla wyników naszych pomiarów przyjęlibyśmy kilka centymetrów tolerancji.

Wyniki pomiarów

Wyniki przeprowadzonych przez nas pomiarów są dość niepokojące. Zacznijmy od jednego z najbardziej kontrowersyjnych miejsc – okolic skrzyżowania ul. Głogowskiej z Niegolewskich, na wysokości numeru 72. (kliknięciem można otworzyć w osobnym oknie)

glogowska_72_z dymkiem

Rys. 1. Przekrój przez ulicę Głogowską na wysokości numeru 72 (w pobliżu skrzyżowania z ul. Niegolewskich), grafika: Kamil Żmijewski, Jacek Jarzina (IdP)

Jak widać na rysunku powyżej, lewy pas ruchu znajduje się w skrajni torowiska tramwajowego. Prawie niemożliwa jest (lub wymaga dużego skupienia kierowcy) jazda lewym pasem ruchu obok tramwaju, mając po swojej prawej inny samochód.

Pasy ruchu nie spełniają bowiem żadnych wymaganych prawem parametrów. Ulica Głogowska na odcinku łazarskim jest drogą klasy G (główną). Zgodnie z przepisami taka droga powinna mieć pasy ruchu co najmniej średnio 3,25 m. Przepis ten stosuje się w przypadku budowy i rozbudowy dróg [Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, § 15.1, 2 i 4].

Ostatnia przebudowa fragmentu ul. Głogowskiej miała miejsce w roku 2008, dotyczyła odcinka od ul. Niegolewskich do budynku nr 95 (źródło: artykuł na lazarz.pl). Zatem przynajmniej ten przebudowany odcinek powinien spełniać wymagania określone w przytoczonym rozporządzeniu.

Dla odcinków, gdzie nie było przebudowy, lecz jedynie zmiana organizacji ruchu, możemy zastosować nieco mniej restrykcyjne normy określone w innym rozporządzeniu – por. tabela  [źródło: Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, Załącznik nr 2: Szczegółowe warunki techniczne dla znaków drogowych poziomych i warunki ich umieszczania na drogach].

Czyli: ostateczne i nieprzekraczalne minimum dla drogi klasy G: 2,90 m szerokości na każdy pas ruchu.

bip_203

Fot. 3. Odpowiedź ZDM w sprawie ulicy Głogowskiej (20 listopada 2017 r.), dzięki uprzejmości Pana Andrzeja Janowskiego

Zarząd Dróg Miejskich przyznaje, że tak właśnie jest, jak możemy przeczytać w pismie będacym odpowiedzią na pytanie w trybie dostępu do informacji publicznej (Fot. 3). Zatem pomimo że kompetentne instytucje Miasta zdają sobie sprawę, iż szerokości pasów ruchu są niedopuszczalnie małe, nie robią nic w kierunku doprowadzenia do zmiany tego stanu rzeczy na zgodny z przepisami, zasłaniając się „parametrami zastanymi”… (podana w przedstawionym obok skanie długość, o którą pasy ruchu są zbyt wąskie, jest nawet w porównaniu z naszymi pomiarami nieco zaniżona).

 

Wnioski z pomiarów

Wniosek z powyższego jest taki, że nie tylko na odcinku z przedstawionego powyżej rysunku, ale także na większości ulicy Głogowskiej na Łazarzu, nie są spełnione przepisy dotyczące szerokości pasów ruchu dla drogi klasy G.

Co więcej – szerokości te byłyby niespełnione nawet gdyby przy okazji ewentualnej przebudowy klasę ul. Głogowskiej obniżyć do Z (droga zbiorcza), gdzie skrajną wartością jest 2,75 m, lecz pod warunkiem równoczesnego zastosowania rozwiązań uspokajania ruchu (czyli np. ograniczenia prędkości do 30 – 40 km/h).

Wąskie pasy ruchu sprawiają jeszcze większy problem autokarom.

Zdj. 4: Autokar w typowej sytuacji na ul. Głogowskiej (fot.Sławomir Czyżewski)

Znane są nam przypadki, gdzie chcące zmieścić się na prawym pasie ruchu autokary zahaczały o zaparkowane samochody lub o elementy infrastruktury. Pewnie dlatego teraz autokary wolą zająć oba pasy ruchu, ale jechać bezpieczniej.

Problem ten nie jest pomijalny, gdyż ul. Głogowską kursują liczne autokary (regularne linie w kierunku Berlina, podmiejskie w kierunku Stęszewa / Kościana, itp.). Szerokość przeciętnego autokaru (na poniższej grafice: Solaris Interurbino) wynosi 255 cm, czyli tyle, ile prawy pas ruchu w najwęższych miejscach ul. Głogowskiej!. Poniżej czysto teoretyczna sytuacja, gdzie obok siebie jadą: samochód osobowy, autokar (Solaris Interurbino) oraz tramwaj (Solaris Tramino), na wysokości ul. Głogowskiej 29. W praktyce taka sytuacja doprowadziłaby do wypadku!.

Rys. 3. Przekrój przez ulicę Głogowską na wysokości numeru 29 (w pobliżu wyjazdu z trasy PST), grafika: Kamil Żmijewski (IdP)

Gdy tego było za mało – nie tylko pasy ruchu są na ul. Głogowskiej nielegalnej szerokości! To samo dotyczy na przykład wysepki i azylu dla pieszych na przystanku tramwajowym “Rynek Łazarski”, interweniował w tej sprawie nawet Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Oczywiście miasto zrobiło w tej sprawie niewiele – gdyż doprowadzenie do zgodnych z prawem standardów oznaczałoby zwężenie drogi o 1 pas ruchu w każdą stronę. Więcej informacji na ten temat – w drugiej części artykułu.

Czy Głogowską chcą zwężać ludzie bezmyślni?

Wnioskiem nasuwającym się z powyższych opisów jest konieczność usunięcia jednego z dwóch pasów ruchu samochodowego. Oczywiście powinno temu towarzyszyć ograniczenie prędkości co najmniej do 40 km/h.

Jest łatwe do przewidzenia, że tego rodzaju ingerencja w ulicę Głogowską, intuicyjnie traktowaną nadal jako „główny wylot z miasta” i miejską „drogę szybkiego ruchu”, spotka się z krytyką – przecież zwężenie do jednego pasa oznacza kataklizm na tej ulicy!

Tak jednak nie będzie:

  • począwszy od zjazdu ze wschodniej nitki Wiaduktu Kosynierów Górczyńskich do ul. Bosej (ok. 380 m trasy) ulica Głogowska w kierunku centrum jest od dawna jednopasmowa (fotografie Google Street View):
GE suma.jpg

Fot. 5, 6 i 7 Obraz Głogowskiej na przestrzeni 380 m na górczyńskim fragmencie ulicy (fot. Google Street View)

  • analiza naukowców z Politechniki Poznańskiej wskazuje, że po usunięciu z Głogowskiej tego ruchu, który tworzy obecnie potężny i hałaśliwy strumień tranzytu między dzielnicami (który to tranzyt nie ma prawa dalej przebiegać Głogowską) pozostanie ok 55% obecnego ruchu! Ten połowiczny strumień doskonale zmieści się na jednym pasie ruchu,
  • podczas Parking Day w roku 2017 stowarzyszenie Urbanator w porozumieniu z ZDM dokonało zwężenia (wyłączenia 1 pasa ruchu) na odcinku między Hetmańską a Rynkiem Łazarskim – bez spowodowania obserwowalnych zatorów,
  • kilkakrotnie dochodziło na Głogowskiej do awarii, na przykład wodociągowych, w wyniku których wyłączano jeden pas ruchu – także wówczas (obserwacje mieszkańca) nie powodowało to istotnych zatorów. Dotyczyło to okolic ulic Gąsiorowskich, Kanałowej i Limanowskiego, a więc z pewnością miejsc bardzo istotnych dla ruchu w ciągu Głogowskiej.

Wobec powyższego istnienie dwóch pasów na większości długości Głogowskiej nie ma podstaw racjonalnych – „zaletą” istnienia dwóch pasów jest wyłącznie stworzenie wrażenia wygodnego podróżowania samochodem po aż dwupasmowej wielkomiejskiej ulicy przez gęsto zabudowaną starą dzielnicę.

Mit ulicy Dolnej Głogowskiej (Nowej Głogowskiej)

W opisie koncepcji organizacji ruchu, który przedstawił ZDM do konsultacji społecznej znalazły się słowa:

W ramach dotychczasowych uzgodnień ustalono również, że zwężenie ul. Głogowskiej zaprezentowane w wariantach 2 i 3 będzie możliwe dopiero po wybudowaniu ul. Dolnej Głogowskiej.

Stanowczo nie zgadzamy się z takim uwarunkowaniem!

Od dawna oficjalne dokumenty miejskie stwierdzają, że budowa Dolnej Głogowskiej jest uzależniona od całościowego zagospodarowania terenu dawnych „wolnych torów”. Dlatego zapewne w kolejnych budżetach na budowę Dolnej Głogowskiej nie przeznacza się żadnych pieniędzy!

Mamy więc następujący szkodliwy łańcuch uzależnień:

  • według ZDM uspokojenie ruchu na ul. Głogowskiej jest możliwe dopiero po wybudowaniu Dolnej Głogowskiej,
  • wybudowanie Dolnej Głogowskiej jest możliwe dopiero po całościowym zagospodarowaniu „wolnych torów”.

Czy wobec tego uspokojenie Głogowskiej jest przewidziane dopiero za kilkanaście lat? Czy chodzi o “święty spokój” i nieruszanie “kontrowersyjnego” zwężenia?

Z rozmaitą argumentacją można się nie zgadzać. Nie ma jednak lepszej formy sprawdzenia poprawności odważnych rozwiązań jak eksperyment. Podobnie jak od eksperymentu rozpoczęła się nowa organizacja ruchu na skrzyżowaniu ulic Ratajczaka, Kościuszki i Niezłomnych (rondo). Zatem przeprowadzenie testu ze zwężeniem do jednego pasa ulicy Głogowskiej uważamy za niezbędne. Po takim ewentualnym kilkudniowym/kilkutygodniowym eksperymencie należy ponownie przeprowadzić konsultacje społeczne. Inaczej opinie mieszkańców oparte będą jedynie na intuicji (czyli strachu przed zwężeniem, naszym zdaniem nieuzasadnionym). Taki jest najważniejszy wniosek Stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania w omawianych konsultacjach społecznych.

W sprawie koniecznych zmian na ulicy Głogowskiej niebawem opublikujemy kolejny artykuł

 

Współpraca:
Pieszy Miejski Poznań (Sławomir Czyżewski), Andrzej Janowski, Grzegorz Śmiglak

Inicjatywy pokrewne:
Pieszy Miejski Poznań
Nowa Głogowska nas połączy
Ulepsz Poznań
Urbanator. Miasto to ludzie

do pobrania:
notatki z wykonywanych pomiarów w 5 przekrojach ul. Głogowskiej
Rys. 1. Przekrój przez ulicę Głogowską na wysokości numeru 72 (w pobliżu skrzyżowania z ul. Niegolewskich)
Rys. 2. Przekrój przez ulicę Głogowską na wysokości przystanku tramwajowego Rynek Łazarski (o wysepkach więcej w kolejnym artykule)
Rys. 3. Przekrój przez ulicę Głogowską na wysokości numeru 29 (w pobliżu wyjazdu z trasy PST)


1 Comment

Pozwólcie chociaż spróbować! – aglomeracja.net · Styczeń 31, 2018 o 9:16 am

[…] prawem norm dla drogi klasy G (odsyłamy do niezależnego raportu Inwestycje dla Poznania http://idp.org.pl/glogowska-1/) i jako droga nielegalna klasyfikuje się do natychmiastowej […]

Dodaj komentarz