Pozna?, 22 marca 2007 r., list przewodników

 

Szanowni Pa?stwo!

Bardzo nas dziwi ten niczym niezm?cony optymizm, jaki wynika z danych Instytutu Turystyki i Pozna?skiej Lokalnej Organizacji Turystycznej (opublikowanych m.in. w artykule „Gazety Wyborczej” z 21.03.2007 r.: „Do Poznania przyje?d?a wi?cej zagranicznych turystów ni? do Gda?ska czy Wroc?awia”. Niestety jeste?my zmuszeni doda? solidn? porcj? dziegciu do tej pe?nej idyllicznych s?ów beczki.

Jeste?my profesjonalistami, którzy na co dzie? maj? do czynienia z turystyk?. Jako przewodnicy miejscy jeste?my ambasadorami Poznania oraz pierwszymi i cz?sto jedynymi osobami, które maj? okazj? us?ysze? opinie przyje?d?aj?cych do naszego miasta turystów. Nasza praktyka oraz poczynione dzi?ki niej obserwacje, jak równie? analiza innych dost?pnych danych, ka?? nam zabra? g?os w tej kwestii.

Nas nie trzeba przekonywa?, ?e Pozna? jest miastem wybitnie atrakcyjnym turystycznie. Co wi?cej doskonale zdajemy sobie spraw? z faktu, ?e atrakcyjno?ci turystycznej nie mo?na mierzy? liczb? odwiedzin przez turystów! Istniej? bowiem miejsca atrakcyjne turystycznie, które pozostaj? nieznane rzeszom turystów, a tak?e takie, które nie b?d?c atrakcyjnymi, dzi?ki dobrej promocji s? punktem docelowym wielu podró?y. Kto tego nie rozumie, nie powinien wypowiada? si? w tych kwestiach! „Jurorzy tych dyskusji” jak si? to stwierdza w artykule, docieraj? – ale do innych miast Polski, a je?li ju? si? w Poznaniu pojawi? – to nie mog? wyj?? ze zdziwienia, ?e jest to „tak pi?kne miasto” i z rozbrajaj?c? szczero?ci? mówi?, ?e „nic o nim nie s?yszeli”… O czym to ?wiadczy? Z wielkim wstydem i za?enowaniem odpowiadamy: o promocji Poznania w kraju i zagranic?!

Przejd?my jednak do krytycznej oceny zaprezentowanych danych.

Dane s? – jak czytamy na stronach Instytutu Turystyki – szacunkiem liczby wizyt! Nie znamy dok?adnej metodologii ich powstania. Kim jest turysta uwzgl?dniony w tych szacunkach? Przyje?d?aj?cym na przygraniczny bazar handlarzem czy te? wakacyjnym go?ciem zza Atlantyku wykupuj?cym nocleg w hotelu w sercu miasta? Pyta? odno?nie metod badawczych i czynników jest wi?cej i s? one bardzo wa?ne. Badanie rynku turystycznego to sprawa bardzo delikatna i ?atwo tutaj o b??dy. Najbardziej po??dane dane w tym zakresie mog?yby obj?? konkretn? liczb? turystów, korzystaj?cych z noclegów na terenie danego miasta. Oczywi?cie musia?aby uwzgl?dni? zarówno hotele, jak i pensjonaty, motele, schroniska m?odzie?owe, hostele, itp. Czy i w jakim zakresie z takich danych korzystano?

Na jakiej podstawie stwierdzono, ?e liczba buy sildenafil over counter turystów (w stosunku do 2005 r.) pozosta?a taka sama, zarówno w Poznaniu, jak i Krakowie? Jak ma si? to do danych na temat liczby pasa?erów w portach lotniczych – np. krakowskie Balice w 2006 obs?u?y?y ponad 2,3 mln pasa?erów, w?ród nich oko?o 1,5 mln stanowili obcokrajowcy! Czy uwzgl?dniono ich w tych statystykach? Czy nie zapomniano przypadkiem faktu zwi?kszenia zainteresowania Polsk? ze wzgl?du na wst?pienie do Unii Europejskiej oraz ?mierci? papie?a Jana Paw?a II? Takie wydarzenia maj? przecie? ogromny wp?yw na rozwój turystyki. Fascynuj?ca posta? Jana Paw?a II staje si? przyczyn? odwiedzin Jego ojczystych stron – Wadowic, Krakowa, Tatr. Wszystkie te miejsca znajduj? si? w województwie ma?opolskim, b?d?cym obecnie najbardziej po mazowieckim dost?pnym komunikacyjnie regionem kraju (Kraków – po??czenia lotnicze do 53 miast w Europie [Pozna? – 9]).

W naszej ocenie liczba turystów w Poznaniu w 2006 r. w stosunku do roku poprzedniego wzros?a, cho? nieznacznie. Rozwój turystyki blokuj? przede wszystkim brak profesjonalnej promocji oraz wybitnie s?aba dost?pno?? komunikacyjna w zakresie po??cze? lotniczych! To s? dwie du?e pi?ty Achillesowe naszego pozna?skiego rynku turystycznego! Z zazdro?ci? i smutkiem obserwujemy zwi?kszony ruch u naszych kole?anek i kolegów w Krakowie, Gda?sku, Wroc?awiu…

Najciekawszy jest fakt, ?e liczba turystów podana przez Instytut Turystyki jest diametralnie ró?na od innych danych, prezentowanych przez inne podmioty. Nie mamy kompetencji, aby kwestionowa? te dane, jednak logika ka?e nam spojrze? na nie z wielkim dystansem, zw?aszcza, je?li we?miemy jeszcze pod uwag? dane wg województw. Wynika z nich, ?e Wielkopolskie w 2006 roku odwiedzi?o 1,8 mln turystów – wi?cej ni? Ma?opolskie [1,6 mln] (gdzie znajduj? si? i Kraków i Tatry!), Dolno?l?skie [1,6 mln] (gdzie znajduj? si? Sudety!), czy te? Pomorskie [1 mln] i Zachodniopomorskie [1,1 mln] (oblegane latem przez turystów ze wzgl?du na wybrze?e Ba?tyku!). Komentarz do tych rozbie?no?ci zostawiamy ka?demu czytelnikowi. Warto przytoczy? inne dane, które pokazuj? jak wygl?da mapa turystyczna Polski. Wed?ug nich Kraków odwiedzi?o w 2005 roku 7 mln osób (dane: Urz?d Miasta Krakowa), Wroc?aw 2 mln (dane: Gazeta Wyborcza wydanie wroc?awskie) a Gda?sk 1,5 mln (dane: Gazeta Morska).

Nie chcemy tu jednak dyskutowa? o danych. Chcemy – jako ludzie, którzy „od kuchni” zajmuj? si? turystyk? i s? „pierwsz? lini? frontu” spotkania z odwiedzaj?cymi Pozna? – zwróci? uwag? na wa?ne problemy, które nie znalaz?y rozwi?zania przez ostatnie lata i – ku naszemu przera?eniu – zostawiaj? niechlubne wspomnienie naszego miasta.

Promocja miasta jest – jak ju? wspomnieli?my – gorzej ni? kiepska. Nie ma praktycznie ?adnej spójnej koncepcji jak informowa? Polsk? i Europ? o pi?knie i atrakcjach Poznania. Akcje promocyjne nie przynosi?y praktycznie ?adnych rezultatów. Ca?y czas oferta profesjonalnie przygotowanych folderów dla turystów nt. miasta jest niewystarczaj?ca. Ilo?? wersji j?zykowych za ma?a. Sama forma graficzna te? pozostawia wiele do ?yczenia…

Szwankuje informacja turystyczna w mie?cie! Do?? powiedzie?, ?e punkt informacji turystycznej na St. Rynku jest zamkni?ty w soboty i niedziele.

Brak miejsc parkingowych dla autokarów na terenie centrum i Starego Miasta oraz skandaliczny wygl?d okolicy tych obecnie istniej?cych (Stawna, Szewska, Dominika?ska). Brak chodników lub chodniki krzywe i przez to niebezpieczne; zupe?nie zdegradowana nawierzchnia ulic; odrapane nieremontowane kamienice, niszczone przez przypadkowych pijaczków; puste nieuporz?dkowane dzia?ki; fetor moczu w bramach kamienic i brud na chodnikach; wszechobecne psie kupy. To jest widok, jaki wita turystów przyje?d?aj?cych na pozna?skie Stare Miasto! Kto nie wierzy niech uda si? na rekonesans tego obszaru Poznania – my przedstawiamy tylko ?enuj?ce fakty… Wielokrotnie Ko?o Przewodników PTTK im. Marcelego Mottego alarmowa?o w?adze miasta o tym stanie rzeczy. Efektywnych dzia?a? w tym zakresie ci?gle nie wida?!

Symbolem kiepskiego stanu turystyki niech b?d? kamienice stoj?ce na Rynku. Cz??? z nich to pustostany!!!

W?adze miasta nie potrafi? zintegrowa? ?rodowisk zajmuj?cych si? turystyk?. Nie pomog?y przewodnikom w znalezieniu nowej siedziby (ze wzgl?du na konieczno?? opuszczenia starej, która znajdowa?a si? w kamienicy przewidzianej obecnie do remontu). Znale?li?my nowe miejsce tylko i wy??cznie dzi?ki proboszczowi fary.

Nie inwestujemy w promocj? zabytków naszego miasta, jego bogatego ?ycia kulturalnego i artystycznego, oryginalnej historii (kolebka Pa?stwa Polskiego!), oferty jego zaplecza (Wielkopolska). Jedyne co nam „wychodzi” – to samozadowolenie w?adz. Od tego jednak turystów nie przyb?dzie! A szacunkowe dane Instytutu Turystyki b?dziemy mogli od?o?y? sobie na pó?ki!

Przys?owiowym „gwo?dziem do trumny” ukazuj?cym stan turystyki w Poznaniu i sposób dbania o niego przez w?adze niech b?dzie fakt, ?e nasze najwi?ksze „wyró?niki”, czyli Ostrów Tumski i jego X-wieczne atrakcje oraz XIX-wieczny zespó? pruskich fortyfikacji (jeden z najwi?kszych w Europie) pozostaj? nieznane lub s? nieustannie dewastowane! Jak to mo?liwe, ?e najwa?niejsza budowla na ziemiach polskich X wieku (palatium Mieszka I) po 8 latach od swojego odkrycia (1999 r.) ci?gle pozostaje pod ziemi?? Niedost?pna dla nikogo? To jest kompromitacja miasta. Niestety.

Kategorie: Ogólne