Publikujemy nasz list otwarty do Prezydenta Miasta Poznania – Pana Jacka Jaśkowiaka w sprawie wydzielenia torowiska tramwajowego na ulicy Głogowskiej na odcinku od ulicy Palacza do przystanku „Sielska”.
Poznań, 24 października 2017 r.

Szanowny Panie Prezydencie,

w pierwszej części listu chcemy wyrazić uznanie za sposób, w jaki Miasto przedstawiło ostatnio korzyści płynące ze zmiany organizacji ruchu na skrzyżowaniu ulic: Kościuszki, Niezłomnych i Ratajczaka. Chodzi o artykuł na stronie poznan.pl pt. „Rondo poprawia bezpieczeństwo”, gdzie umieszczone jest nagranie przedstawiające ruch, który odbywał się na tym skrzyżowaniu przez kilka godzin, w przyspieszonym tempie, z licznikami samochodów wjeżdżających i zjeżdżających każdym z wlotów ronda. Dzięki tej publikacji każdy mieszkaniec może łatwo sam ocenić skuteczność testowanego rozwiązania. Warta odnotowania jest też opublikowana niedawno symulacja wideo nowej trasy tramwajowej na Naramowice – daje to o wiele lepsze wyobrażenie o kształcie inwestycji, niż często skomplikowana, trudno czytelna dokumentacja projektowa udostępniana w ramach konsultacji społecznych.

Uważamy, że właśnie w konsultacjach społecznych często brakuje podobnego typu kampanii edukacyjno-informacyjnej: tłumaczenia sensu zmian, pokazywania symulacji ruchu, przykładów miast, w których takie rozwiązania już działają, a także, nierzadko, konfliktów politycznych, które te rozwiązania tam rodziły. Odnosimy wręcz wrażenie, że w ostatnich miesiącach jakiekolwiek zmiany w ruchu samochodowym w Poznaniu są odbierane jak “atak” na kierowców. Po czym, kilka tygodni po ich wprowadzeniu okazuje się, że nie wywołały kataklizmu komunikacyjnego, a do tego są bardzo skuteczne. W związku z tym, zdecydowanie popieramy politykę testowania prostych zmian organizacji ruchu i chcielibyśmy, by Poznań ją kontynuował, szczególnie w miejscach tzw. kontrowersyjnych – bo pozwala to mieszkańcom od razu (bez czekania na zakończenie prac budowlanych) zobaczyć i ocenić nową organizację ruchu.

Bardzo istotnym naszym zdaniem usprawnieniem, przedstawionym szczegółowo w interpelacji radnego Tomasza Wierzbickiego, jest wydzielenie torowiska na ul. Głogowskiej, od ul. Palacza do przystanku Sielska. Stało się ono obiektem zupełnie dla nas niezrozumiałej “bitwy” politycznej w Radzie Miasta, ze szkodą nie tylko dla pasażerów tramwajów, ale także dla kierowców – proszę zobaczyć, na załączonym zrzucie ekranu dyskusji na facebooku, jak motorniczy opisuje sposób działania sygnalizacji świetlnej dla tramwajów przy ul. Sielskiej. Algorytm sygnalizacji zakłada, że po torowisku nie jeżdżą samochody i gdy tramwaj zostaje wykryty, sygnalizacja pozwala mu na wjazd na przystanek, jednocześnie zatrzymując wszystkie czekające samochody, dopóki tramwaj na tym przystanku się nie znajdzie. Problem w tym, że zablokowany przez samochody tramwaj na przystanku znaleźć się nie może – światło jest więc podawane kilka razy, po czym algorytm “rezygnuje” i dopiero wtedy przepuszcza czekające cały czas samochody.

Taka sytuacja trwa od wielu miesięcy, torowisko wciąż nie jest wydzielone i to mimo że przedstawiono wiele innych argumentów za jego wydzieleniem, a jedynym argumentem przeciw było ograniczenie przepustowości ruchu samochodowego w kierunku Komornik. Ten argument jednak mija się z prawdą, ponieważ przepustowość danego ciągu komunikacyjnego zależy najbardziej od drożności skrzyżowań, a nie od liczby pasów ruchu pomiędzy nimi. Przepustowość skrzyżowania ul. Głogowskiej z ul. Ściegiennego (warunkującego płynność jazdy na całej trasie) pozostaje niezmieniona, zostanie na nim taka sama liczba pasów ruchu. Na wiadukt Górczyński będzie więc mogło wciąż jechać tyle samo samochodów w jednostce czasu, co obecnie. Natomiast poprawiłyby się bardzo warunki dojazdu tramwajem do węzła przesiadkowego Górczyn: jeśli miasto zamierza zachęcić mieszkańców do korzystania z komunikacji miejskiej, ci muszą mieć pewność, że na przesiadkę na swój autobus dojadą na czas, niezależnie od natężenia ruchu na ul. Głogowskiej. Szczególnie w kontekście mającego powstać parkingu Park and Ride na Górczynie, który ma przecież jeszcze bardziej zachęcić kierowców do pozostawienia samochodu na obrzeżach miasta.

Proponujemy więc, wobec powyższego, przeprowadzenie na skrzyżowaniu ul. Głogowskiej z ul. Ściegiennego (i ewentualne w okolicach) podobnego eksperymentu jak na rondzie na ul. Kościuszki, o różnych porach dnia. Zrealizowanie podobnych nagrań: przed zmianami i po okresie testowym dałoby informacje, na podstawie których można by podjąć obiektywną (a nie emocjonalną) decyzję. Przepustowość skrzyżowania przed i po, blokowanie (lub nie) tramwajów przez samochody (i wynikające z tego problemy z sygnalizacją na skrzyżowaniu z ul. Sielską), ewentualne spóźnienia tramwajów dojeżdżających do pętli Górczyn… Przydatna byłaby też zapewne wizualizacja zmian – podobnie jak przy tramwaju na Naramowice. Przedstawienie mieszkańcom tych wszystkich danych uczyniłoby cały proces zmian bardziej przejrzystym (co jest naszym zdaniem bardzo potrzebne).

Jednocześnie wnioskujemy o publikację danych, jeśli takie istnieją, o wpływie wydzielenia torowiska między przystankami “Bałtyk” i “Matejki” na spóźnienia tramwajów na tej trasie. Jest to jedno z najnowszych usprawnień na poznańskiej sieci tramwajowej i chcielibyśmy, by można było, w ramach kampanii informacyjnej, ocenić efektywność również tego wydzielenia.

Z poważaniem,
Arkadiusz Borkowski, Prezes Stowarzyszenia
Paweł Sowa, Wiceprezes Stowarzyszenia
Michał Mięsiak, Koordynator IdP ds usprawnień komunikacyjnych