Poznań, 21 marca 2008 r.

 

Szanowni Państwo,

z wielką przykrością i rozczarowaniem przyjęliśmy decyzję polskich tanich linii lotniczych Centralwings w sprawie zamknięcia kilkunastu tras lotniczych z portów regionalnych, w tym poznańskiej Ławicy.

Jak donoszą środki masowego przekazu, Centralwings boryka się z problemami finansowymi oraz brakiem wystarczającej ilości floty do obsługi połączeń. Stąd drastyczne cięcia, których ofiarą padli również wielkopolscy pasażerowie.

Wyrażamy głębokie zaniepokojenie zaistniałą sytuacją, w której klienci portów regionalnych, w tym i poznańskiej Ławicy, w ostatniej chwili zostali pozbawieni możliwości dotarcia do swoich domów i miejsc w pracy w tak bardzo newralgicznym czasie, jakim jest okres świąt Wielkiej Nocy. Docierają do nas liczne sygnały i skargi od osób, których loty zostały po prostu „skasowane”. Jako niezależne stowarzyszenie, które zabiegało w ramach akcji społecznej „Chcemy latać z Poznania!” o rozwój poznańskiej Ławicy, postanowiliśmy wydać oświadczenie – list otwarty do mediów w tej sprawie.

Jesteśmy oburzeni postawą linii, która tłumaczy swoje wewnętrzne problemy, brakiem „zainteresowania pasażerów oferowanymi lotami” (por. Radio Merkury, 20 marca 2008 r.  http://www.radiomerkury.pl/index.php?art=26245 ). Stanowczo protestujemy przeciwko takim opiniom, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Należy zatem przytoczyć parę istotnych faktów:

1. Rentowności połączenia nie osiąga się w ciągu jednego czy dwóch miesięcy. Każdy fachowiec pracujący w branży lotniczej wie, że na sukces danej trasy trzeba zapracować i poświęcić na to kilka-kilkanaście miesięcy. To czas, w którym należy konsekwentnie docierać do potencjalnych pasażerów, zachęcając ich do skorzystania z oferty lotu (a więc dobrze przemyślana promocja i działania reklamowe).

Co jest ważne oferta musi być solidna z wiadomymi, stałymi oraz dogodnymi godzinami i dniami lotów. To niezbędny element dobrej kampanii promocyjnej i klucz do sukcesu sprzedaży. Trzeba dotrzeć z prostą informacją: jesteśmy, latamy w takich dniach i o takiej porze, korzystajcie z naszych usług!

Tymczasem linie Centralwings zdają się powyższe zasady notorycznie łamać!

Kiedy w lipcu 2007 r. linie ogłosiły, iż rozpoczną loty z Poznania do Paryża Beauvais, Rzymu oraz Edynburga, podany został rozkład lotów:

Poznań – Paryż 3, 5 start: 31.10. 2007 12.55 – 15.20
Paryż – Poznań 3, 5 start: 31.10. 2007 21.35 – 23.55
Poznań – Rzym 4, 6 start: 01.11. 2007 7.00 – 9.10
Rzym – Poznań 3, 5 start: 31.10. 2007 10.05 – 12.15
Poznań – Edynburg 1, 5, 7 start: 28.10. 2007 13.40 – 15.15
Edynburg – Poznań 1, 5, 7 start: 28.10. 2007 9.45 – 13.00

Rozkład (loty do Rzymu i Paryża) został nagle zmieniony na około dwa-trzy tygodnie przed inauguracją tych połączeń! Efekt: rozczarowani pasażerowie i problemy (pisała o tym „Gazeta Wyborcza” http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36035,4628158.html)– to wszystko zafundowały sobie linie na sam start regularnej lotniczej obecności w Poznaniu.

Tymczasem rozkład dalej ewoluował (zmieniły się np. godziny odlotu i przylotu z Rzymu).

Nowy rozkład letni 2008 – napawał optymizmem, Rzym miał być już 4 razy w tygodniu. Po jakimś czasie okazało się, że jednak będą to tylko 3 loty w tygodniu.

Jednak najbardziej skandaliczna była decyzja o skasowaniu paru lotów w okresie świątecznym (Wielkanoc). Jak teraz wiemy, było to tylko preludium do wielkiego kasowania, którego jesteśmy świadkami.

Zadajemy więc pytania:

Jak w taki sposób Centralwings chce budować zaufanie pasażerów do swojej oferty?

Dlaczego nie traktuje ich na poważnie i z należytym szacunkiem?

Wreszcie pytanie: jak chce osiągnąć zyski i zwiększyć wypełnienie samolotów, kiedy robi wszystko aby zniechęcić pasażerów do latania!!!

Biorąc pod uwagę powyższe fakty, nie ma się co dziwić, że rozczarowani klienci zaczynają wybierać konkurencję!

2. Nieprawdą jest twierdzenie, że pasażerowie nie są zainteresowani lotami. Sytuacja Poznania wyraźnie temu przeczy. Jak tylko na Ławicy pojawiła się oferta nowych połączeń (przełomowy rok 2007), Wielkopolanie dosłownie rzucili się na dotąd ospały port lotniczy. Świadczą o tym budzące naszą radość dane – wzrost liczby pasażerów w styczniu oraz lutym, czyli miesiącach okresu zimowego będącego jednym z trudniejszych dla całej branży – wzrost ów jest imponujący i wynosi: w styczniu 2008 wzrost 45 % w stosunku do stycznia 2007, w lutym 2008 wzrost 71 % w stosunku do lutego 2007! Twierdzenie, że „pasażerowie nie są zainteresowani lotami” można zatem odłożyć między bajki!

3. Ubolewamy, że linia nie dała szansy na rozwinięcie skrzydeł Paryżowi-Beauvais, którego dni lotów były bardzo niefortunne. Nie pozwoliła skorzystać nam z lotów do Amsterdamu czy Manchesteru oraz zrezygnowała z Edynburga! To zupełnie niezrozumiałe, zważywszy na fakt potężnego ruchu emigracyjnego na kierunkach brytyjskich.

Trudno też określać Edynburg jako kierunek deficytowy. Nie sądzą tak linie Ryanair, które postanowiły wejść na tę trasę z Poznania od września 2008 r. Także linie Wizz Air zwiększają liczbę połączeń z Poznania na Wyspy Brytyjskie, np. liczbę lotów z 2 do 3 w tygodniu do Doncaster-Sheffield.

Wzywamy linie Centralwings do zmiany swojej polityki traktowania klientów. Prosimy – miejcie odwagę przyznać się do własnych błędów, a najlepiej żebyście ich w ogóle nie popełniali! Stałe, dogodne godziny lotów to podstawa działalności i sukcesu w pozyskiwaniu pasażerów. Nie wolno zmieniać rozkładu oraz kierunków jak przysłowiowych rękawiczek! Prosimy o szanowanie czasu i pieniędzy pasażerów. Sprzeciwiamy się także szastaniu dobrą opinią polskich portów regionalnych. Linie muszą być świadome, iż każde rozczarowanie pasażera co do ich samych, rzutuje także na lotnisko, z którego ów pasażer korzysta.

Wyrażamy nadzieję, że obecna sytuacja zmieni się na lepsze. Ufamy, że linie wyciągną z niej konstruktywne wnioski. Chcemy aby te gorzkie słowa, które zmuszeni byliśmy w niniejszym liście wystosować, już nigdy więcej się nie powtórzyły.

Kategorie: Komunikacja