O co naprawdę chodzi z „płaceniem kartą za bilety ZTM”

Opublikowane przez IdP w dniu

Za chwilę wszystko się wyjaśni

Na razie wprowadzenie.

Kilka dni temu przez poznański Internet i media „żywe” przemknęła informacja o przygotowywaniu płatności kartami płatniczymi za bilety ZTM.

Wiadomość poruszyła opinię publiczną, gdyż ostatnie lata przyniosły takie rozpowszechnienie w Polsce płatności kartowych (w tym wszelkiego rodzaju mikropłatności do 10 zł), że obecny mechanizm płacenia za bilety w metropolii poznańskiej wszyscy uznajemy za archaiczny.

Jedyna możliwość płacenia kartą to zakup biletu w stacjonarnych biletomatach na przystankach. Inna możliwość bezgotówkowego zakupu biletu to aplikacje mobilne. Większość publiczności jednak pragnie płacić kartą za szerokie spektrum biletów. A tak naprawdę większość pasażerów marzy, by po prostu wsiąść do pojazdu, użyć karty i jakoś nabyć nią bilet w pojeździe. Automaty biletowe jeżeli już są, przyjmują tylko monety. No a PEKA…

System PEKA ma istotne zalety

z taryfą przystankową na czele. Ma jednak też wady: jest po prostu archaiczny. O powiązaniu degresywnej taryfy przystankowej (przez którą przejazd jest znacząco tańszy od przejazdu opłaconego biletem czasowym – papierowym czy w aplikacji) z kartą płatniczą można tylko marzyć.

A tu w mediach taka wiadomość! Rewelacja!

Od samego początku podejrzewaliśmy, że skrótowa informacja medialna może wprowadzić publiczność w błąd. I że podświadomie nastąpi skojarzenie: za przystanki liczone przez PEKA też wreszcie zapłacimy kartą. Dyskusje w Internecie pokazały, że takie nadzieje rzeczywiście istnieją.

Otóż NIE

Płatności kartą, jakie zostały właśnie zapowiedziane, dotyczą wyłącznie biletów CZASOWYCH, czyli po prostu papierowych. Oznacza to, że krótko mówiąc – w systemie PEKA na razie nic nowego. Usprawnienie dotyczy więc tego, że najdroższe bilety czasowe będzie można opłacić w pojeździe nie tylko monetami, lecz także kartą płatniczą. Musi nam to wystarczyć.

Ten artykuł nie ma na celu powtarzania krytyki obecnego systemu biletowego. Uczyniliśmy to niejednokrotnie, przedstawiliśmy także jako tezy do zmian opinie naszych respondentów uczestniczących w ankiecie z roku 2019:

Opracowanie własne #MakeZbiorKOmGreatAgain

Wyjaśnienia dyrektora Gosiewskiego

Ponieważ nie ma to jak sięgnięcie do wiarygodnego źródła, powtarzamy tu wyjaśnienia pana Dyrektora Jana Pawła Gosiewskiego, jakich udzielił z własnej inicjatywy na internetowej grupie „Porozmawiajmy o Poznaniu” (dodaliśmy własne podkreślenia do tych, które zastosował Pan Dyrektor, skróty i uzupełnienia)

https://www.facebook.com/groups/2456822521096399/permalink/3285808791531097

Postaram się […] wyjaśnić jak wygląda obecna sytuacja systemu PEKA i jaki kierunek jego rozwoju został obrany.

1. 

Poznańska Elektroniczna Karta Aglomeracyjna [PEKA] została wdrożona już ponad sześć lat temu a zaprojektowana ponad 10 lat temu. Warto o tym pamiętać sugerując, że „już wówczas wszystkie urządzenia powinny zapewniać możliwość wnoszenia płatności kartą zbliżeniową”.

Również biletomaty mobilne znajdujące się w części pojazdów pojawiły się, gdy technologia NFC dopiero się rozwijała. Co więcej: zarówno system PEKA, jak i biletomaty znajdujące się w niektórych pojazdach zostały zrealizowane w ramach projektów współfinansowanych ze środków unijnych. Jednym z warunków przyznania dofinansowania jest zapewnienie pełnej funkcjonalności systemu i urządzeń przez pięć lat od wypłaty ostatniej transzy dotacji, [która to wypłata] następuje jakiś czas po zakończeniu realizacji rzeczowej.

Tzw. „okres trwałości projektów” kończy się dopiero teraz. To powinno wyjaśnić, dlaczego pewnych działań [wokół PEKA] nie można było wykonać rok czy dwa lata temu.

2.

Obecna taryfa to de facto trzy odrębne funkcjonalnie obszary dostosowane do potrzeb pasażerów.

  • Dla osób korzystających regularnie z komunikacji publicznej przeznaczone są bilety długookresowe zapisywane na karcie PEKA.
  • Dla osób, które korzystają z przejazdów autobusami i tramwajami nieco rzadziej, jednak w miarę regularnie, przeznaczone są bilety przystankowe opłacane tPortmonetką, także z użyciem karty PEKA.
  • Dla pozostałych osób, korzystających sporadycznie, np. dla przyjeżdżających na jeden dzień czy na weekend, mamy w ofercie bilety czasowe (15’, 45’, 90’) oraz krótkookresowe (weekendowe).

Rozmawiając o rozwoju systemu dystrybucji biletów warto o tym pamiętać.

3.

Podejmując temat rozwoju systemu PEKA w pierwszej kolejności wzięliśmy pod uwagę potrzeby „stałych klientów”, czyli użytkowników biletów okresowych. Zgłaszane do nas postulaty dotyczą po pierwsze braku zrozumienia dla konieczności wykonywania tzw. „transferu e-biletu” (niestety – jest on konieczny, dopóki nośnikiem biletu jest [fizyczna] karta; jak inaczej po zakupieniu miałby zostać na niej zapisany?) oraz potrzeby przeniesienia biletu do aplikacji mobilnej.

My jednak chcemy pójść o krok dalej. Zakładając, że bilet okresowy byłby zapisany już nie w pamięci karty lecz w „chmurze danych”, pojawia się pytanie: po co [zatem] jakikolwiek nośnik? Przecież wystarczy, aby pasażer podczas kontroli potwierdził swoją tożsamość jako użytkownika biletu okresowego. Stąd nasza decyzja o niepodejmowaniu tematu dedykowanych aplikacji [i skupieniu się na innych ulepszeniach systemu opłat].

4.

Na drugim miejscu mamy taryfę przystankową i tPortmonetkę. Oczywiste jest, że czasy kart przedpłaconych już minęły i każdy chciałby, aby system działał mniej więcej tak:

  • wsiadając loguję się dowolną kartą płatniczą (w tym także telefonem z NFC, w którym mam ją podpiętą czy to poprzez Google/Apple Pay, czy przez aplikację banku),
  • wysiadając dokonuję wylogowania i operator pobiera opłatę w wysokości odpowiadającej długości podróży oraz pilnuje określonego w taryfie dobowego limitu wartości.

Problem w tym, że rodzi to konieczność wymiany wszystkich urządzeń zwanych potocznie „pekownikami”, znajdujących się we wszystkich drzwiach (czasem po dwa na drzwi) w pojazdach obsługujących linie ZTM. Nikomu chyba nie muszę tłumaczyć, że wobec poważnego ubytku przychodów ze sprzedaży biletów nie jesteśmy w stanie podjąć tego tematu [masowej wymiany kasowników PEKA] w najbliższym czasie. Może uda się to za parę lat przy wsparciu środków UE.

5.

Zostają bilet czasowe i krótkookresowe. Z poziomu telefonu są już dziś dostępne w kilku aplikacjach (mPay, moBILET, GoPay, Skycash, jakdojade.pl [uzupełnienie IdP: także w niektórych bankach przez ich natywne aplikacje]), co powoduje brak konieczności wydatkowania środków publicznych na opracowanie własnej aplikacji [do biletów czasowych, czyli odpowiedników papierowych]. [Automaty biletowe] nie są natomiast dostępne we wszystkich pojazdach i to nie tylko chcielibyśmy, ale faktycznie możemy zmienić.

Podsumowując: to co planujemy na lata 2021-2022 i na co mamy przyjęte w planie finansowym środki obejmuje:

  • przebudowę architektury technicznej sytemu PEKA, tak żeby umożliwić dostęp do informacji o zakupionych biletach w trybie online [uzupełnienie IdP: system PEKA działa off-line, to znaczy wymiana informacji między serwerem systemu a kasownikami w pojeździe występuje rzadko, gdyż wiąże się z koniecznością dojechania pojazdu do stacji wymiany informacji; nie się to także inne złe konsekwencje niż opisane tutaj niedogodności użytkowników systemu PEKA];
  • zakup nowych sprawdzarek kontrolerskich, pozwalających na weryfikację ważności zakupionych w ten sposób biletów;
  • oraz uzupełnienie (!) obecnego systemu dystrybucji biletów czasowych o możliwość opłacenia przejazdu w każdym pojeździe za pomocą karty płatniczej.

Dziękujemy Panu Dyrektorowi Gosiewskiemu za klarowne wyjaśnienia, nieobarczone żadnymi domysłami, skrótami myślowymi i pomyleniem pojęć. Wypowiedź Dyrektora na FB zyskała poklask i słusznie, bo nie jesteśmy przyzwyczajeni, by osoby zarządzające miejskimi instytucjami tak chętnie i fachowo tłumaczyły ważne sprawy osobiście. A On to zrobił.

Przedstawiając to stanowisko podtrzymujemy jednak nasze zdanie (i nie tylko nasze, jak widać w tej i innych dyskusjach na FB), iż ostatecznie bilety papierowe w tej formie – fizycznej lub aplikacyjnej – powinny zniknąć. Istnieje wiele miast, które w tej dziedzinie mogą być wzorem. Na podstawie ich sprawdzonych doświadczeń warto skonstruować „hybrydę”, w której zalety taryfy przystankowej dającej taniość biletu (w porównaniu z przejazdami czasowo rozliczanymi) byłyby połączone z łatwością nabycia takiej „karty PEKA Nova” w dowolnym biletomacie czy kiosku, jak dziś kupujemy tradycyjne bilety papierowe.

Wielowątkowe i poprawne poprowadzenie tej akcji pozwoliłoby na tyle zachęcić publiczność do komunikacji zbiorowej, że fakt potanienia przejazdu tej części, która nie mając PEKA zmuszona jest do kupowania biletów czasowych, nie wpłynąłby na bilans przychodów i wydatków ZTM. W każdym razie my w to wierzymy. A nakłonienia publiczności do przejścia z samochodu do tramwaju metropolia poznańska łaknie jak przysłowiowa kania dżdżu.

(winieta: kompozycja własna z wykorzystaniem foto z FP Mariusza Wiśniewskiego)