Nowy sezon batalii o łuki torowe w Centrum (Ratajczaka/św. Marcin i Pl. Wolności)

Opublikowane przez IdP w dniu

Zapraszamy do kolejnego sezonu serialu pt. „łuki torowe w ulicy Ratajczaka”…

Rzeczywiście, jesteśmy nieustępliwi i podtrzymujemy nasz postulat zbudowania pary łuków toru tramwajowego. Pierwsze sezony tego „serialu” warto przeczytać tutaj i tutaj.

Do sprawy dołączyli się także radni niezzrzeszeni Dorota Bonk-Hammermeister i Paweł Sowa, którzy wystosowali w tej sprawie interpelację (dostępna wraz z odpowiedzią na końcu tekstu). Przedstawiciele naszego stowarzyszenia zostali przyjęci przez kompetentnych pracowników Biura Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta, którzy po spotkaniu skonsultowali się z projektantami przebudowy Centrum i zgromadzili informacje historyczne na temat tego pomysłu. Idea tych łuków bowiem kiedyś pojawiła się, lecz po napotkaniu pierwszych przeciwności – poddano się i pomysł zarzucono.

Postanowiliśmy podzielić się wspólnym streszczeniem odpowiedzi:

  • udzielonej stowarzyszeniu Inwestycje dla Poznania przez urzędników BKPiRM,
  • udzielonej Państwu Radnym przez Zastępcę Prezydenta Miasta Poznania Pana Jędrzeja Solarskiego

a następnie omówić rezultat obu odpowiedzi z naszego punktu widzenia.

A zatem po kolei.

1

Propozycja łuku z Ratajczaka w św. Marcin (wraz z łukiem od Placu Wolności w Ratajczaka jako umożliwiającego kurs w kierunku przeciwnym) była zauważona i zanotowana jako opcja projektowa, czyli zagadnienie, które warto omówić i zastanowić się nad jego wdrożeniem. Od samego początku wskazywano na brak miejsca na łuk toru przy narożnej kamienicy. Należy domniemywać, że ten brak dotyczył „tradycyjnego” przebiegu torowiska. Nie rozpatrywano wówczas (w roku 2000) żadnych rozwiązań nietypowych. Dopiero obecnie takie propozycje pojawiają się w dyskusji, między innymi ze strony naszego stowarzyszenia.

2

W założeniach do konkursu architektonicznego na przebudowę Centrum, a w konsekwencji w przedstawionych pracach konkursowych koncepcja łuku z Ratajczaka w św. Marcin nie była uwzględniona. Wynika z tego, że ta krótka opinia o braku miejsca usunęła łuk z pola widzenia prawie wszystkich instytucji organizujących przebudowę Centrum. Nie zastanawiano się nad innymi możliwościami rozwiązania tego zagadnienia. Wyjątkiem (warto zaznaczyć) był Zarząd Transportu Miejskiego, który „podkreślał możliwość wykorzystywania przedmiotowego łuku [właściwie dwóch łuków, drugi z Placu Wolności] przy trasach objazdowych”. ZTM wskazał jednak przy tym, że dla takiego „objazdowego” wykorzystania konieczne byłoby urządzenie przystanku na samej ulicy Ratajczaka tuż przed skrzyżowaniem ze św. Marcinem patrząc od strony Wildy.

3

Po rozstrzygnięciu, iż na nowo budowanej trasie tramwajowej od Wildy do Centrum w ulicy Ratajczaka będzie poprowadzona linia 9 (i żadna inna – ta trasa uniemożliwia uruchomienie na niej więcej niż 1 linii, co jest odrębnym zagadnieniem), ZTM wyraził jednakże słuszną opinię, iż dla niej nie jest wymagany łuk z Ratajczaka w św. Marcin. W opinii tej nie wspomina się już o objazdowym charakterze łuku torów. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne zaakceptowało te i inne ustalenia. Zatem projekt budowlany nie zawiera żadnego z tych dwóch łuków torowych: ani z Ratajczaka w św. Marcin (południe –> wschód), ani z Placu Wolności w Ratajczaka (zachód –> południe).

4

Po spotkaniu w Biurze Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta (w którym brali udział członkowie IdP, w tym radny Paweł Sowa) zwycięski zespół projektowy Studia ADS został poproszony o przeanalizowanie możliwości dodania tego łuku. Doceniamy ten ruch Biura. Odpowiedź projektanta była negatywna, przedstawiono 6 złych rezultatów tego rozwiązania i żadnego pozytywnego.

W odpowiedzi na interpelację dwojga radnych (DBH i PS) pan Prezydent Solarski przytoczył właśnie owe 6 negatywnych rezultatów analizy. W ten sposób lista wad (bez podania jakiejkolwiek zalety tego rozwiązania) stała się niejako oficjalnym stanowiskiem Miasta w tej sprawie.

5

Odpowiedź Prezydenta Solarskiego wspomina także dodatkowe wady, jakimi miałyby być: „konieczność wybudowania lewoskrętu z Pl. Wolności w Ratajczaka” oraz „dobudowanie toru tramwajowego na odcinku Pl. Wolności – św. Marcin”. Oczywiście taka właśnie jest potrzeba, podkreślaliśmy to wielokrotnie: są to niezbędne elementy sieci tramwajowej w tym miejscu, jeżeli wykonany zostanie łuk z Ratajczaka w św. Marcin. Nie wiemy więc, dlaczego istnienie łuku i drugiego toru w Ratajczaka (naprzeciw Biblioteki Uniwersyteckiej) miałoby być wadą?

Prezydent Solarski wymienia jeszcze kolejne wady: konieczna byłaby przebudowa (?) węzła św. Marcin/Ratajczaka oraz rezygnacja z zaplanowanej zieleni na Ratajczaka na odcinku przed Biblioteką.

Zatem jak poprzednio – same „wady” istnienia rezerwowych łuków i żadnej zalety.

6

Ale odpowiedź na interpelację tłumaczy dodatkowo, że brak tego łuku (pary łuków) w niczym nie szkodzi, są one wręcz zbędne. Bo tak: w niedługim czasie planowane są modernizacje kilku węzłów tramwajowych w Centrum, co poprawi ogólną funkcjonalność układu linii tramwajowych oraz zapewni tyle możliwości awaryjnych objazdów, że ten dodatkowy (z proponowanymi łukami na Ratajczaka) nie jest potrzebny.

Gdyby natomiast starać się uruchomić na proponowanych łukach linię stałą, to zapewne prowadziłaby z Wildy na Rataje, a za „bardziej racjonalną” uznano trasę przez Królowej Jadwigi, gdyż ma po drodze „ważny punkt przesiadkowy – Rondo Rataje”. Nie bardzo rozumiemy, dlaczego trasa przez Most św. Rocha i dalej trasa Kórnicka miałyby być „mniej racjonalne”. Chodziłoby przecież o to, by ta hipotetyczna linia tramwajowa łączyła Wildę z prawobrzeżnym Poznaniem przez ścisłe centrum miasta. Dodatkowo przypominamy, że po ukończeniu wszystkich prac na Górnym Tarasie Rataj oraz po oddaniu do użytku ul. Folwarcznej na sporą część linii autobusowych startujących z Ronda Rataje będzie można się przesiąść na przystanku „os. Czecha”, a na niektóre z nich – na pętli „Franowo”. No i ostatecznie, pasażerowie pewnie ucieszyliby się, gdyby z Wildy nową trasą można było szybko dojechać nie tylko na Plac Wolności, ale także na Aleje Marcinkowskiego (to już oczywiście duży poziom szczegółowości).

Łuk od strony Placu Wolności w lewo w ul. Ratajczaka jest nieodłączną częścią hipotetycznej relacji „Wilda – Rataje przez Ratajczaka” i nie braliśmy nigdy pod uwagę połowicznej jej realizacji. Rzeczywiście, tak jak pisze w swojej odpowiedzi prez. Solarski, czas przejazdu w kierunku Wildy byłby wtedy zbyt długi, a dodatkowo paraliżowałoby to ruch tramwajowy na ul. św. Marcin.

7

W odpowiedzi na interpelację pojawiają się także wyjaśnienia o spodziewanych utrudnieniach natury formalnej, jakie spowodowałby zmiana projektu: konieczność wydania nowej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji inwestycji oraz przewidywana trudna sytuacja na rynku budowlanym. W konsekwencji całemu przedsięwzięciu groziłoby duże przesunięcie czasowe, a zadanie należy rozliczyć do końca 2023 roku.

Tyle streszczenia otrzymanych informacji na temat społecznej propozycji wzbogacenia możliwości funkcjonalnych układu tramwajowego przy okazji przebudowy Centrum. Pora na

ich omówienie z naszego punktu widzenia

W wieloletnim procesie przygotowania inwestycji zabrakło, jak się wydaje, chęci szerszego spojrzenia na przyszłość komunikacji tramwajowej. Ktoś kiedyś zauważył przydatność rozważenia łuku torowego, ktoś nawet go popierał. Nie przemyślano szczegółów, którymi można by zbyło bić argumenty w rodzaju „za mało miejsca”.

Nasza propozycja (wzorowana na pomyśle, który narodził się w MPK) zbudowania przeplotu torowego pozwoliłaby na uniknięcie ciasnoty przy łuku.

Wprowadzenie drugiego toru na odcinku Ratajczaka przed Biblioteką Uniwersytecką uważamy za zaletę, nie za wadę zmodyfikowanego projektu. Uważamy, że taki układ może zmodyfikowałby projekt nasadzeń zieleni, ale nie chce się nam wierzyć, by miał zupełnie pozbawić ten fragment Ratajczaka zieleni – na przystanku Al. Marcinkowskiego rosną kolumnowe drzewa, podobne chyba zmieściłyby się na postulowanym wyspowym przystanku przed Biblioteką.

Podkreśla się wady łuków torowych, nie widać w tej argumentacji szerszego spojrzenia na przyszłą sieć tramwajową, na przykład na połączenie (stała linią, nie „awaryjne”) Wildy z kolejnym odcinkiem „tramwaju na Naramowice”, który prawdopodobnie spotka się z trasą św. Rocha na Placu Bernardyńskim (nie wnikamy w tej chwili w kwestię tego, które łuki się tam zmieszczą lub nie – to bardzo daleka przyszłość). Trasowanie za pomocą postulowanych łuków stałej linii łączącej Wildę z Ratajami rzeczywiście może być nieuzasadnione (ale nie była to nasza propozycja!), nie wiemy jednak, czy tak samo będzie w przypadku przyszłej trasy do dworca Poznań Wschód… ?

Rolą postulowanych łuków zatem nie musi być jedynie umożliwienie objazdów. Uważamy, że niewybudowanie łuków utrudni w pewien sposób przyszły rozwój sieci tramwajowej, gdyż przez kilkadziesiąt lat Miasto na pewno nie podejmie przebudowy tej trasy i dwóch skrzyżowań w najściślejszym Centrum

Nie uważamy, by awaryjne używanie tych łuków dla doraźnych objazdów wymagało koniecznie urządzania stałego przystanku przed skrzyżowaniem Ratajczaka/św. Marcin od kierunku Wildy – jak czytamy w odpowiedzi. Ze względu na bliskość przystanku Al. Marcinkowskiego (przy kościele) pasażerowie jazd awaryjnych nie będą zbyt pokrzywdzeni. Przypomnijmy, że przez mnóstwo lat podobna, lecz chyba bardziej dokuczliwa asymetria przystanków występuje w Centrum: nie mają swoich odpowiedników dla przeciwnego kierunku jazdy ani przystanek Gwarna (np. na linii 2), ani przystanek Zamek. Nie ma symetrii przystanków na Moście Dworcowym! Tym bardziej znośny byłby awaryjny brak postoju tramwaju skręcającego ku kościołowi św. Marcina, pasażerowie (a i to nie wszyscy) musieliby nadrobić może 200 m, wysiadając na Al. Marcinkowskiego zamiast przy skrzyżowaniu Ratajczaka i św. Marcina. Patrząc na to z innej strony: Aleje Marcinkowskiego są częstym celem tramwajowych podróży poznaniaków – bez tego dodatkowego zatrzymania, mieszkańcy Wildy dojadą do Al. Marcinkowskiego po prostu nieco szybciej.

W jednej z odpowiedzi czytamy, że pojawiłaby się

niedostateczna ilość miejsca dla pieszych przy narożnej kamienicy tj. ok 2,8-2,9 m, co dodatkowo zawężają zewnętrzne schody do lokalu użytkowego;

Szerokość chodnika 2,8-2,9 m nie narusza żadnych polskich norm budowlanych – jest zgodna z prawem. Mało tego – gdyby postulatu budowy przedmiotowych łuków tak szybko nie odrzucono, przebudowa (np. przeniesienie do wewnątrz) schodków do lokalu nie byłaby w skali inwestycji dużym problemem ani kosztem. Wtedy piesi mieliby do dyspozycji ponad 3,6 m chodnika. Byłaby już więc szerokość nie tylko zgodna z prawem, ale także ze zdrowym rozsądkiem – który każe wyznaczyć szerszy chodnik w związku ze spodziewanym dużym ruchem pieszych po zrewitalizowanym św. Marcinie.

Dalej czytamy, że:

łuk torowiska pod bardzo niekorzystnym kątem przecina kontrapas rowerowy, co może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, gdy tramwaj jedzie za lub równolegle z rowerzystą i zaczyna skręcać w prawo;

Dlaczego przebiegu kontrapasu nie można zmodyfikować tak, by rowerzysta przekraczał torowisko pod bezpiecznym kątem? Nie jest to rewolucyjny pomysł, takie rozwiązanie stosuje się właśnie przy zbyt ostrym kącie przecięcia torowiska. Dla przykładu – zdjęcie z jednej z nowszych tras tramwajowych we Francji:

Mowa właśnie o takim delikatnym odchyleniu toru jazdy rowerzysty w kierunku wschodnim tak, by przeciąć torowisko pod bezpiecznym kątem (położenie torowiska na ul. Ratajczaka byłoby odwrotne do tego ze zdjęcia, ale idea jest taka sama). W Poznaniu mogłoby to wyglądać jak na poniższym szkicu (na podkładzie analizy wprowadzenia prawoskrętu (…) autorstwa studia ADS).

Kolejna przytoczona wada:

w wyniku wprowadzenia proponowanych łuków sugerowane przejście dla pieszych przez Św. Marcin musiałoby być przesunięte w kierunku wschodnim (Al. Marcinkowskiego), co oddala je od skrzyżowania i pogarsza funkcjonalność rozwiązań dla pieszych

Dziś istnieje w tym miejscu strefa zamieszkania wprowadzona pierwszym etapem projektu Centrum – tzn. piesi mogą przechodzić przez jezdnię, którędy chcą. Strefą zamieszkania objęte jest też omawiane skrzyżowanie. Kolejny odcinek ul. św. Marcin (od Ratajczaka do Al. Marcinkowskiego) również będzie przebudowany na strefę zamieszkania, zatem przytoczony w odpowiedzi problem nie zaistnieje.

O przebudowie dalszej części św. Marcina wspomina Gazeta Wyborcza w artykule z 17 września br.:

Kolejny etap przebudowy Św. Marcina nie oznacza tylko zmiany nawierzchni. Następny fragment tej ulicy stanie się strefą zamieszkania. To oznacza, że pieszy ma tu bezwzględne pierwszeństwo i może poruszać się całą szerokością drogi. Ponadto parkować można wyłącznie na miejscach wyznaczonych, a jechać – maksymalnie 20 km na godz.

Ważnym argumentem jednak jest to, że zmiana projektu powodowałby – jak to zwykle bywa – duże zamieszanie w postępowaniu formalnym, a przez to spowodowałaby opóźnienie. Szkoda wiec tym bardziej, że mimo uwag zgłaszanych przez ZTM nie doszło chociaż do takiego zaprojektowania szczegółów koncepcji, by zbudowanie pary łuków torów wraz z drugim torem naprzeciw Biblioteki było możliwe w przyszłości. Wyżej wspomnieliśmy, że w oczywisty sposób przez kilkadziesiąt lat nie należy spodziewać się kolejnej gruntownej przebudowy dwóch skrzyżowań i odcinka Ratajczaka między Pl. Wolności a św. Marcinem.

Zatem może nie jest za późno, by projekt sporządzić tak, by ułożenie drugiego toru oraz wykonanie obu łuków z ewentualnym przeplotem torów (koncepcja opisana http://idp.org.pl/tramwaj-w-ratajczaka/ oraz http://idp.org.pl/tramwaj-w-ul-ratajczaka-raport-ze-spotkania-z-urzednikami/) nie wymagało rozebrania pojedynczego toru, który zostanie teraz położony naprzeciw Biblioteki Uniwersyteckiej? By sprowadziło się do robót prostszych, które – skoro nie teraz – zostaną wykonane „w swoim czasie”?

Jeśli chodzi o decyzje środowiskowe, to sytuacja wygląda następująco (jest nieco niejasna):

  • prez. Solarski w odpowiedzi podaje, że aktualny termin uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach to 28 sierpnia – ten termin jest już nieaktualny, RDOŚ przesunęła go na 28 października (szczegóły w załączonym zawiadomieniu na dole artykułu);
  • decyzja, która ma być wydana dotyczy inwestycji pn. „budowa trasy tramwajowej wraz z uspokojeniem ruchu samochodowego w ul. Ratajczaka”. Inwestycja ta jest częścią programu Centrum – konkretnie jego zakresem nr 3 (tylko tego zakresu dotyczy ogłoszony na początku br. przetarg na prace projektowe). Zakres ten kończy się, patrząc od strony Wildy, przed problemowym skrzyżowaniem z ul. Św. Marcin (vide rysunek poniżej, zakres nr 3 oznaczony jest kolorem fioletowym). Wydawałoby się więc, że październikowa decyzja środowiskowa nie ma wpływu na kształt skrzyżowania Ratajczaka ze św. Marcinem.
  • w odpowiedzi na interpelację nie podano dokładnie, na który zakres programu Centrum potrzebna byłaby całkowicie nowa decyzja środowiskowa; jak widać, takie precyzowanie jest niezwykle istotne.
  • odcinek torowiska między Placem Wolności a ul. Św. Marcin (wraz z węzłem Plac Wolności) to tzw. zakres 2 programu Centrum; według BKPiRM ten zakres też jest już w trakcie opracowywania (projekt budowlany). Nie udało nam się znaleźć na ten temat więcej szczegółów, jedynie obwieszczenie RDOŚ o wydanej (niedawno! bo 3/09) decyzji środowiskowej dla tego zakresu (dostępne poniżej). Jednakże w skład wymienionych ulic do przebudowy nie wchodzi ul. Ratajczaka… Czyżby wyodrębione zostały podwarianty?
  • Oczywiście na powyższym rysunku widać, że skrzyżowanie św. Marcina z ul. Ratajczaka to zakres 1 (już częściowo zrealizowany). Nie mniej jednak, z otrzymanej przez nas korespondencji nijak nie wynika, by była to przeszkoda uniemożliwiająca wprowadzenie jakichkolwiek zmian, w tym „naszych” łuków, dwutoru czy przeplotu..

Sytuacja z decyzjami administracyjnymi przy tak dużych inwestycjach zawsze jest zawiła i nigdy nie można jednoznacznie stwierdzić, w jakim stopniu można coś jeszcze na danym etapie zmienić (zależy to też czasem np. od poziomu szczegółowości wniosku o wydanie decyzji środowiskowej, raportu o oddziaływaniu na środowisko, itd.). W związku z tym powyższe szczegóły na temat zakresów programu Centrum i decyzji środowiskowych niech czytelnicy potraktują bardziej jako uzupełnienie artykułu – gdyż nie wynika z nich jasne TAK lub NIE.

My, również wobec widocznej niechęci ze strony Miasta do zmian w projekcie, proponujemy – jak wyżej – takie zaprojektowanie trasy, by dobudowa obu brakujących łuków oraz drugiego toru na fragmencie jednotorowym mogła się odbyć przy jak najmniejszej ilości robót straconych. W szczególności chodzi o docelowe umiejscowienie toru między św. Marcinem a Placem Wolności (pozostawienie miejsca na drugi tor). W przeciwieństwie do Miasta uważamy bowiem, że te brakujące relacje mają zdecydowanie więcej zalet niż wad i są istotne z punktu widzenia kształtowania poznańskiej sieci tramwajowej w przyszłości.

W rozmowie w telewizji WTK (https://bit.ly/2PcEpHl) wyraziliśmy opinię, że potrzeba trochę „woli politycznej”, by usunąć przeszkody dla zbudowania łuków. Tę naszą opinię podtrzymujemy. A po tej wymianie myśli oczekujemy ponownie na rzetelne odpowiedzi na poruszone tu wątpliwości i zadane pytania.

 

Materiały dodatkowe:

Opracowanie dot. prawoskrętu, które otrzymaliśmy od urzędników BKPiR

Interpelacja Radnych Doroty Bonk-Hammermeister i Pawła Sowy

Odpowiedź na interpelację Radnych

Zawiadomienie RDOŚ o wydłużeniu terminu wydania decyzji środowiskowej dla zakresu 3 programu Centrum

Obwieszczenie RDOŚ o wydaniu decyzji środowiskowej dla zakresu 2 programu Centrum